Profil na Facebooku

niedziela, 20 kwietnia 2014

Kamienica Pod Murzynami

Egzotyka, literackie uznanie i aptekarska precyzja. Wystarczy  wymieszać wszystkie powyższe składniki, aby w rezultacie otrzymać fragment dawnego obrazu miasta i ciekawość turystów. Choć w Krakowie czas płynie wolniej, to już krakowskie kamienice są bardzo intensywne w swojej różnorodności. Dzisiaj kilka słów o jednej z nich – Kamienicy Pod Murzynami przy ul. Floriańskiej 1 na rogu Placu Mariackiego, w której znajdowała się apteka o nazwie Pod Etiopy.

Kamienica Pod Murzynami, ul. Floriańska 1. (fot. własne)
Kamienica Pod Murzynami, ul. Floriańska 1, 1932 r.

Pierwsze piętro kamienicy zdobi płaskorzeźba przedstawiająca dwóch Murzynów. Te dwie postaci od XVI w. dumnie spoglądają z góry na głowy krakowian.(1) Patrząc na tak egzotyczny obrazek w samym centrum tradycyjnego miasta, możemy zadać sobie pytanie: Co ma Murzyn do XVI-wiecznego Krakowa? Odpowiedź jest całkiem ciekawa – wizerunek ciemnoskórych, zdobiący godło apteki, pełnił funkcję... reklamową.(2) XVI w., czyli czas nowych odkryć geograficznych, sprzyjał zainteresowaniu wszelką egzotyką. Płaskorzeźba dwóch Murzynów miała informować krakowian o dostępności egzotycznych leków w ofercie apteki i stanowić zachętę do dokonania zakupu.

Dom Pod Murzynami, zdjęcie współczesne. (fot. własne)
Dom Pod Murzynami, 1936 r.

Apteka Pod Etiopy była także miejscem spotkań krakowskich innowierców. Klienci apteki mogli nie tylko zaopatrzyć się w wymyślne lekarstwa, ale również zakupić w tym miejscu doskonałe wina.(1) Być może to właśnie tak bogata i różnorodna oferta zaprocentowała w późniejszych latach zainteresowaniem środowiska artystycznego. Konstanty Ildefons Gałczyński wychwalał Kamienicę Pod Murzynami w swoim wierszu Zaczarowana dorożka oraz w wierszu poświęconym Karolowi Szymanowskiemu.

Zaczarowana Dorożka K.I. Gałczyński – fragment wiersza. (Cały wiersz dostępny tutaj).

Źródła:
1. Kraków od A do Z, J. Adamczewski
2. Pępek świata nazywa się Kraków, M. Czuma, L. Mazan – autorzy tej publikacji informują, że postaci Murzynów trafiły na fasadę kamienicy w połowie XVII w.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Widok na Kraków z innej perspektywy

Kraków pojawiał się w wielu filmowych produkcjach. Wystarczy wspomnieć przykładowo Boże skrawki, do których robiono zdjęcia na krakowskim Zakrzówku, Anioła w Krakowie czy Listę Schindlera. Dzisiaj chciałabym pokazać, gdzie warto się wybrać, żeby zobaczyć Kraków z nieco innej perspektywy. Osobom, które widziały film Vinci, na pewno to miejsce wyda się znajome. Chodzi o balkon przylegający do mieszkania głównego bohatera Szerszenia, w którego wcielił się Borys Szyc.

Borys Szyc i Robert Więckiewicz na tle panoramy Krakowa (kadr z filmu Vinci).

Borys Szyc i Robert Więckiewicz na tle panoramy Krakowa (kadr z filmu Vinci)

Nie wiem, na ile to miejsce jest znane, ale stwierdziłam, że być może nie wszyscy o nim słyszeli. Balkon, z którego rozciąga się malownicza panorama na Kraków jest tak naprawdę tarasem restauracji U Romana, która znajduje się przy ul. Św. Tomasza 43. Restauracja mieści się w budynku Akademii Muzycznej i można do niej wejść w dowolnym dniu tygodnia. Taras czynny jest od poniedziałku do piątku od godz. 9-17, a osoby zapracowane mogą odwiedzić to miejsce w sobotę od godz. 9-15. Po wejściu do środka, należy wjechać windą na ostatnie, szóste piętro.

Wejście do budynku Akademii Muzycznej, ul. św. Tomasza 43 (fot. własne)
Restauracja u Romana (fot. własne)
Cennik w restauracji u Romana (fot. własne)

Poniżej zamieszczam zdjęcia, które przedstawiają widok rozciągający się z tarasu restauracji. Wnętrze podzielone jest na dwie sale, warto wybrać się do sali po lewej stronie, ponieważ jest tam zazwyczaj dużo mniej ludzi i można spokojnie znaleźć wolne miejsce. W soboty w restauracji jest dość duży ruch, nie wiem natomiast, jak sprawa przedstawia się w tygodniu.

Widok na Kraków (fot. własne)
Widok na Wawel (fot. własne)

Widok na Kraków (fot. własne)
Widok na Kraków (fot. własne)