Przejdź do głównej zawartości

Emerytowany czołg w Nowej Hucie

Przyjechał na zasłużoną emeryturę do Nowej Huty ponad 40 lat temu. Jej z kolei całkiem do twarzy z jego wojskową zielenią. Dzieci go uwielbiają, turyści chcą mieć z nim obowiązkowe zdjęcie i tylko jedna kwestia sprowadza czasem w tę stronę niechętne spojrzenia. Bo jakby nie patrzeć, w Nowej Hucie na os. Górali stoi czołg o takich samych inicjałach, jakimi podpisywał się radziecki wódz. Historia tak chciała, że czołg IS-2 nosi imię na cześć Józefa Stalina. A to nie wszystkim się podoba.    

Czołg w Nowej Hucie na os. Górali. (fot. własne)


Czołg IS-2 w Nowej Hucie. (fot. własne)

Jak to się stało, że czołg w 1969 r. trafił na os. Górali? Rok wcześniej powstało Muzeum Czynu Zbrojnego (wejście do niego znajduje się zaraz obok czołgu), którego główną misją było gromadzenie pamiątek i przedmiotów związanych z działalnością wojenną. Muzeum może pochwalić się zbiorami pochodzącymi przede wszystkim od pracowników huty. To właśnie oni zwrócili się z prośbą do Ministerstwa Obrony Narodowej o przekazanie czołgu kombatantom.(1) Właśnie tak IS-2 trafił 25 stycznia 1969 r. do Nowej Huty. Poniżej relacja Dziennika Polskiego z tego dnia.


Ustawienie czołgu na postumencie, 25 stycznia 1969 r., Dziennik Polski.


Nowohucki czołg ma bogatą historię pełną zasług na polu bitwy. W styczniu 1945 r. brał udział w walkach z hitlerowskimi dywizjami pancernymi pod Toporowem, Budziszynem i na terenie Czechosłowacji. Zniszczył 4 samochody pancerne nieprzyjaciela, 3 działa, 2 czołgi, a 1 uszkodził. 


Tabliczka znajdująca się na czołgu IS-2. (fot. własne)

Czołgi IS-2 były produkowane przez radziecki przemysł zbrojeniowy od 1943 r. Ich nazwa jednoznacznie wskazuje na pochodzenie, na to zwracali też uwagę przeciwnicy ustawienia czołgu w Nowej Hucie. Kilka lat temu IS-2 został oddany do modernizacji, wtedy odezwały się głosy sprzeciwu. Pojazd przez niektórych uznawany jest za symbol minionej epoki i jako relikt komunistyczny powinien być usunięty z przestrzeni publicznej. Tak o czołgu wypowiadał się dr Jerzy Bukowski (rzecznik organizacji POKiN, która protestowała przeciwko ustawieniu czołgu w Nowej Hucie):

Ciekawy jestem, czy jego obrońcy zachowywaliby się tak samo, gdyby gdzieś w Nowej Hucie uchował się pojazd pancerny o nazwie »Adolf Hitler«, i czy też twierdziliby, że to tylko niewinna pamiątka z przeszłości.(2)

Czołg na zdjęciach z lat 70. (fot. własne, zdjęcia dostępne w Muzeum Czynu Zbrojnego, które znajduje się obok czołgu).

Czołg na zdjęciach z lat 70. (fot. własne, zdjęcia dostępne w Muzeum Czynu Zbrojnego, które znajduje się obok czołgu).

Mimo protestów, czołg wrócił po remoncie na swoje miejsce. Jest jedną z ciekawszych atrakcji w Nowej Hucie, działa jak magnes na turystów, a i mieszkańcy dzielnicy zwracają uwagę na emocjonalne więzi. Sam czołg natomiast więzi w sobie historyczną pamięć. Jego obecność pokazuje, że nawet stare idee mogą znaleźć miejsce i nową funkcję we współczesnej przestrzeni.

Czołg na zdjęciach z lat 70. (fot. własne, zdjęcia dostępne w Muzeum Czynu Zbrojnego, które znajduje się obok czołgu).

Obok czołgu znajduje się Muzeum Czynu Zbrojnego, które bardzo polecam. Wejście jest darmowe, zwiedzający mogą natomiast wesprzeć je datkiem w dowolnej wysokości. W muzeum możecie zobaczyć wojenne pamiątki, w tym stare zdjęcia czołgu, oraz np. koktajl Mołotowa zachowany z czasów wojny, który służył do zwalczania pojazdów pancernych.

Koktajl Mołotowa używany do niszczenia czołgów.
Źródła:
1. Historyczny czołg po remoncie wrócił na swoje miejsce
2. Jest już konto, można wpłacać na czołg

Popularne posty z tego bloga

Nóż wiszący w Sukiennicach

Kraków ma w sobie pamięć książek przykurzonych historią. Dzisiaj zetrzemy kurz z jednej z krakowskich legend, której nikłe echo można nadal usłyszeć (czy też dostrzec) w bocznym przejściu Sukiennic. Jeśli jesteście na Rynku, a spieszycie się na przystanek pod Bagatelą, albo wręcz odwrotnie – z ulicy Szewskiej chcecie dotrzeć pod Empik, żeby skrócić sobie drogę, przechodzicie zazwyczaj środkowym przejściem w Sukiennicach. Podnieście głowę do góry, a po prawej stronie w pierwszym przejściu (idąc od Empiku) zobaczycie przywieszony do sufitu żelazny nóż.

Skąd się tu wziął? Są trzy wytłumaczenia. Pierwsze, niezbyt emocjonujące, mówi o tym, że nóż był prawdopodobnie szpachlą, którą w urzędowej miarce wyrównywano towary sypkie np. kaszę lub mąkę.(5) Druga historia, nieco ciekawsza, łączy się ze znaną legendą o dwóch braciach budujących kościół Mariacki. Legenda mówi, że za czasów panowania Bolesława Wstydliwego (1243 – 1279 r.) postanowiono do korpusu kościoła dobudować dwie wieże. Mieli z…

Widok na Kraków z innej perspektywy

Kraków pojawiał się w wielu filmowych produkcjach. Wystarczy wspomnieć przykładowo Boże skrawki, do których robiono zdjęcia na krakowskim Zakrzówku, Anioła w Krakowie czy Listę Schindlera. Dzisiaj chciałabym pokazać, gdzie warto się wybrać, żeby zobaczyć Kraków z nieco innej perspektywy. Osobom, które widziały film Vinci, na pewno to miejsce wyda się znajome. Chodzi o balkon przylegający do mieszkania głównego bohatera Szerszenia, w którego wcielił się Borys Szyc.


Nie wiem, na ile to miejsce jest znane, ale stwierdziłam, że być może nie wszyscy o nim słyszeli. Balkon, z którego rozciąga się malownicza panorama na Kraków jest tak naprawdę tarasem restauracji U Romana, która znajduje się przy ul. Św. Tomasza 43. Restauracja mieści się w budynku Akademii Muzycznej i można do niej wejść w dowolnym dniu tygodnia. Taras czynny jest od poniedziałku do piątku od godz. 9-17, a osoby zapracowane mogą odwiedzić to miejsce w sobotę od godz. 9-15. Po wejściu do środka, należy wjechać windą na ost…

Krótka historia kości smoka wawelskiego

Ostatnio wszystkie media wieszczą apokalipsę. Ludzie drżą przed czarnym papieżem, a u Rosjan od uderzenia meteorytu zadrżała ziemia. Skoro wszyscy przewidują koniec świata, warto sprawdzić, jak ma się krakowski symbol, który też może mieć wpływ na wcześniejsze nadejście Sądu Ostatecznego. W tym celu należy udać się na Wawel.
Przy zachodnim wejściu do katedry wawelskiej wiszą kości, przez niektórych uznawane za szczątki smoka wawelskiego. Istnieje także legenda, mówiąca o tym, że kiedy kości spadną z łańcucha, nastąpi koniec świata. Można powiedzieć, że konserwator ma większą władzę niż historyczni rezydenci Wawelu. Kości wiszą tutaj od wczesnego średniowiecza (materiały źródłowe milczą na temat dokładnej daty).(1) Zostały najprawdopodobniej znalezione w Wiśle, obmyte z piachu i zawieszone jako talizman odstraszający siły nieczyste. Zgodnie ze średniowiecznymi przesądami miały chronić sferę sacrum wokół kościoła oraz odstraszać zło.



Uczeni, którzy żyli kilka wieków przed nami, nie def…