Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2014

Emerytowany czołg w Nowej Hucie

Przyjechał na zasłużoną emeryturę do Nowej Huty ponad 40 lat temu. Jej z kolei całkiem do twarzy z jego wojskową zielenią. Dzieci go uwielbiają, turyści chcą mieć z nim obowiązkowe zdjęcie i tylko jedna kwestia sprowadza czasem w tę stronę niechętne spojrzenia. Bo jakby nie patrzeć, w Nowej Hucie na os. Górali stoi czołg o takich samych inicjałach, jakimi podpisywał się radziecki wódz. Historia tak chciała, że czołg IS-2 nosi imię na cześć Józefa Stalina. A to nie wszystkim się podoba.    


Jak to się stało, że czołg w 1969 r. trafił na os. Górali? Rok wcześniej powstało Muzeum Czynu Zbrojnego (wejście do niego znajduje się zaraz obok czołgu), którego główną misją było gromadzenie pamiątek i przedmiotów związanych z działalnością wojenną. Muzeum może pochwalić się zbiorami pochodzącymi przede wszystkim od pracowników huty. To właśnie oni zwrócili się z prośbą do Ministerstwa Obrony Narodowej o przekazanie czołgu kombatantom.(1) Właśnie tak IS-2 trafił 25 stycznia 1969 r. do Nowej Huty…

Nowohucki dowód wiary – kościół Arka Pana

Nowa Huta w zamierzeniu jej twórców miała byś miastem bez Boga, wzorem i bastionem komunistycznej wizji świata. Krzyże i kościoły były tylko zbędnym balastem, od którego władza chciała za wszelką cenę odciążyć mieszkańców Nowej Huty. Ale mieszkańcy najmłodszej, 100 tys. dzielnicy Krakowa, mieli zupełnie inne plany. Nic nie ułożyło się po myśli partyjnych dygnitarzy.
W latach 70. na brzegu Nowej Huty osiadł ogromny statek. Kościół Arka Pana to jedno z miejsc, które zawsze było i zawsze mijałam je z zaciekawieniem, choćby ze względu na niepowtarzalną architekturę. Ale nie tylko o architekturę chodzi, zawsze miałam przeczucie, że jest w tym kościele coś poruszającego. Teraz wiem, że intuicja mnie nie myliła. Kiedy czytałam dwie książki o Arce Pana – Gdy nadszedł czas budowy Arki ks. Józefa Gorzelanego i Arka Pana Mariana Kordaszewskiego – przecierałam oczy ze zdumienia, że z tym miejscem związanych jest tyle niewiarygodnych historii i naprawdę poruszających symboli. Ten wpis będzie bard…

Schrony w Nowej Hucie

Strach przed wojną nuklearną był uczuciem, które towarzyszyło ludziom przez całą zimną wojnę. Nowa Huta, w której wytwarzano stal, była strategicznym miejscem dla przemysłu zbrojeniowego. Polska, jako sojusznik Związku Radzieckiego, obawiała się, że w razie ataku nuklearnego, Nowa Huta może zostać zbombardowana najwcześniej.(1) Z tego powodu pod niektórymi osiedlami powstawały podziemne labirynty oraz schrony przeciwatomowe i przeciwlotnicze. Można powiedzieć, że pod Nową Hutą wybudowano drugie, podziemne miasto.

Muzeum PRL-u, znajdujące się w dawnym kinie Światowid, z okazji piątkowej Nocy Muzeów umożliwiło zwiedzanie schronów przeciwatomowych, które znajdują się w podziemiach dawnego kina. Schron mieścił do 500 osób i można go określić jako jedno ze średnich pomieszczeń ochronnych na terenie Nowej Huty. Schrony znajdujące się w Centrum A, B, C, D, gdzie mieściło się 3,5 tys. osób, uznawane są za największe.(2) W razie zagłady atomowej, większość mieszkańców Nowej Huty była skazana…

Kamienica Pod Murzynami

Egzotyka, literackie uznanie i aptekarska precyzja. Wystarczy  wymieszać wszystkie powyższe składniki, aby w rezultacie otrzymać fragment dawnego obrazu miasta i ciekawość turystów. Choć w Krakowie czas płynie wolniej, to już krakowskie kamienice są bardzo intensywne w swojej różnorodności. Dzisiaj kilka słów o jednej z nich – Kamienicy Pod Murzynami przy ul. Floriańskiej 1 na rogu Placu Mariackiego, w której znajdowała się apteka o nazwie Pod Etiopy.

Pierwsze piętro kamienicy zdobi płaskorzeźba przedstawiająca dwóch Murzynów. Te dwie postaci od XVI w. dumnie spoglądają z góry na głowy krakowian.(1) Patrząc na tak egzotyczny obrazek w samym centrum tradycyjnego miasta, możemy zadać sobie pytanie: Co ma Murzyn do XVI-wiecznego Krakowa? Odpowiedź jest całkiem ciekawa – wizerunek ciemnoskórych, zdobiący godło apteki, pełnił funkcję... reklamową.(2) XVI w., czyli czas nowych odkryć geograficznych, sprzyjał zainteresowaniu wszelką egzotyką. Płaskorzeźba dwóch Murzynów miała informować kra…

Widok na Kraków z innej perspektywy

Kraków pojawiał się w wielu filmowych produkcjach. Wystarczy wspomnieć przykładowo Boże skrawki, do których robiono zdjęcia na krakowskim Zakrzówku, Anioła w Krakowie czy Listę Schindlera. Dzisiaj chciałabym pokazać, gdzie warto się wybrać, żeby zobaczyć Kraków z nieco innej perspektywy. Osobom, które widziały film Vinci, na pewno to miejsce wyda się znajome. Chodzi o balkon przylegający do mieszkania głównego bohatera Szerszenia, w którego wcielił się Borys Szyc.


Nie wiem, na ile to miejsce jest znane, ale stwierdziłam, że być może nie wszyscy o nim słyszeli. Balkon, z którego rozciąga się malownicza panorama na Kraków jest tak naprawdę tarasem restauracji U Romana, która znajduje się przy ul. Św. Tomasza 43. Restauracja mieści się w budynku Akademii Muzycznej i można do niej wejść w dowolnym dniu tygodnia. Taras czynny jest od poniedziałku do piątku od godz. 9-17, a osoby zapracowane mogą odwiedzić to miejsce w sobotę od godz. 9-15. Po wejściu do środka, należy wjechać windą na ost…

Co skrywają klasztorne mury?

Modlitwa, samodyscyplina i poświęcenie. Wydawać by się mogło, że przestrzeń duchownych powinna być wolna od wszelkich skandali i nadużyć. Wystarczy jednak nieco odkurzyć karty historii, by naszym oczom ukazały się skazy, które nawet w dzisiejszych czasach wywołują niedowierzanie. W 1869 r. wyszło na jaw, że krakowski klasztor Karmelitanek Bosych przy ul. Kopernika szczelnie skrywa za swoimi murami pewien sekret.

Melodyjna nuta tajemnicy może z powodzeniem nieść się echem po sferze sacrum. Dopóki nie nabierze makabrycznych tonów. 20 lipca 1869 r. do Sądu Krajowego w Krakowie wpłynęło anonimowe zgłoszenie dotyczące przetrzymywania za murami klasztoru karmelitanek jednej z zakonnic – Barbary Ubryk. Kobieta miała przebywać w nieludzkich warunkach, bez dostępu światła, całkowicie odizolowana od innych ludzi. Sąd w porozumieniu z miejscowymi prokuratorami zajął się sprawą, postanawiając rzucić nieco światła na tę niepokojącą informację.
Należy zaznaczyć, że zgłoszenie, które wpłynęło do kr…