Przejdź do głównej zawartości

Jak w Krakowie udowodniono, że Ziemia się kręci

Waży 25 kg, ma 46,5 m długości i częste wahania. Tak w skrócie można opisać przyrząd, który znajduje się w krakowskim kościele św. św. Piotra i Pawła. W każdy czwartek możecie zobaczyć, jak żelazna logika z gracją wtapia się w kościelny mistycyzm. Co tydzień u Piotra i Pawła odbywają się pokazy wahadła Foucaulta.

Kościół św. św Piotra i Pawła w Krakowie. (fot. mat. własne)

Wahadło Foucaulta (czyt. Fukota (4)) jest dowodem na ruch obrotowy Ziemi. Po raz pierwszy jego działanie zostało zademonstrowane w paryskim Obserwatorium w 1851 r. Bernard Léon Foucault (chciał zostać lekarzem, ale podobno mdlał na widok krwi)(5), zachęcał do przyjścia znajomych naukowców słowami: Przybądźcie i zobaczcie, jak kręci się Ziemia! Pokaz spodobał się na tyle, że książę Louis Napoleon Bonaparte poprosił Foucaulta o zademonstrowanie wahadła większej publiczności.(1) Pierwszy publiczny pokaz odbył się w paryskim Panteonie, wywołując ogromne poruszenie w mieście i zapoczątkowując podobne eksperymenty na całym świecie.(1)

Po upływie prawie 100 lat wahadło Foucaulta miało swoją premierę w Polsce. W czerwcu 1949 r. w Krakowie odbył się pierwszy pokaz wahadła w kościele św. św. Piotra i Pawła.(2) Doświadczenie miało udowodnić, że Ziemia obraca się wokół własnej osi. Eksperyment odbył się w ramach Dni Krakowa, a kościół na ten czas przemienił się w wielką salę doświadczalną. Doświadczenie przeprowadzał prof. Kazimierz Kordylewski. Mieszkańcy miasta tłumnie przybyli na ul. Grodzką, by stać się świadkami tego niecodziennego wydarzenia.

Pokaz wahadła Foucalta w Krakowie (Dziennik Polski, 14.06.1949 r.)

Jak na rok 1949 pokaz był prawdziwym widowiskiem. Kościół św. św. Piotra i Pawła tłumnie wypełnili starsi, młodzi, harcerze i wycieczki szkolne.

Tłumy w kościele Piotra i Pawła (Dziennik Polski, 14.06.1949 r.)

W czasie doświadczenia prof. Kordylewski wychylał kulę wahadła o 8 m, zaczepiał przy słupku i przepalając nitkę, wprawiał wahadło w ruch. Kula wędrowała tam i z powrotem, zaznaczając umieszczonym u spodu końcem, szlak zgodny z czarną linią wytyczoną na posadzce. Po kilku minutach kula wyraźnie schodziła z czarnej linii, kierując się w stronę linii zielonej. Właśnie w tym czasie posadzka z kolorowymi liniami, cały kościół i cała ziemia poruszały się.(2)

Współczesne pokazy wahadła Foucaulta w kościele św. św. Piotra i Pawła (fot. pochodzi ze strony parafii)

Jak to rozumieć? Gdyby Ziemia nie wykonywała żadnego ruchu, tylko znajdowała się nieruchomo w przestrzeni, wahadło zawieszone swobodnie i wprawione w ruch, powinno poruszać się cały czas tam i z powrotem (zachować stałą płaszczyznę wahań). Wahadło Foucaulta natomiast, wraz z upływem czasu, odchyla się nieco od pierwotnej linii (wykazuje tendencję odchylenia płaszczyzny wahań).(3) W Krakowie można to zaobserwować jeszcze dokładniej, ponieważ laserowy wskaźnik pokazuje trasę wahadła.

Dla niecierpliwych – pokaz wahadła od 40 sekundy:


Obecnie w Krakowie w kościele św. św. Piotra i Pawła nadal można przekonać się na własne oczy, że Ziemia się kręci. Pokazy wahadła Foucaulta odbywają się w każdy czwartek o godz. 10.00, 11.00 i 12.00. Szczegóły tutaj.

Pokazy wahadła w każdy czwartek o godz. 10.00, 11.00 i 12.00. (fot. mat. własne)
Źródła:
2. Dziennik Polski, 14.06.1949 r. 

Popularne posty z tego bloga

Nóż wiszący w Sukiennicach

Kraków ma w sobie pamięć książek przykurzonych historią. Dzisiaj zetrzemy kurz z jednej z krakowskich legend, której nikłe echo można nadal usłyszeć (czy też dostrzec) w bocznym przejściu Sukiennic. Jeśli jesteście na Rynku, a spieszycie się na przystanek pod Bagatelą, albo wręcz odwrotnie – z ulicy Szewskiej chcecie dotrzeć pod Empik, żeby skrócić sobie drogę, przechodzicie zazwyczaj środkowym przejściem w Sukiennicach. Podnieście głowę do góry, a po prawej stronie w pierwszym przejściu (idąc od Empiku) zobaczycie przywieszony do sufitu żelazny nóż.

Skąd się tu wziął? Są trzy wytłumaczenia. Pierwsze, niezbyt emocjonujące, mówi o tym, że nóż był prawdopodobnie szpachlą, którą w urzędowej miarce wyrównywano towary sypkie np. kaszę lub mąkę.(5) Druga historia, nieco ciekawsza, łączy się ze znaną legendą o dwóch braciach budujących kościół Mariacki. Legenda mówi, że za czasów panowania Bolesława Wstydliwego (1243 – 1279 r.) postanowiono do korpusu kościoła dobudować dwie wieże. Mieli z…

Widok na Kraków z innej perspektywy

Kraków pojawiał się w wielu filmowych produkcjach. Wystarczy wspomnieć przykładowo Boże skrawki, do których robiono zdjęcia na krakowskim Zakrzówku, Anioła w Krakowie czy Listę Schindlera. Dzisiaj chciałabym pokazać, gdzie warto się wybrać, żeby zobaczyć Kraków z nieco innej perspektywy. Osobom, które widziały film Vinci, na pewno to miejsce wyda się znajome. Chodzi o balkon przylegający do mieszkania głównego bohatera Szerszenia, w którego wcielił się Borys Szyc.


Nie wiem, na ile to miejsce jest znane, ale stwierdziłam, że być może nie wszyscy o nim słyszeli. Balkon, z którego rozciąga się malownicza panorama na Kraków jest tak naprawdę tarasem restauracji U Romana, która znajduje się przy ul. Św. Tomasza 43. Restauracja mieści się w budynku Akademii Muzycznej i można do niej wejść w dowolnym dniu tygodnia. Taras czynny jest od poniedziałku do piątku od godz. 9-17, a osoby zapracowane mogą odwiedzić to miejsce w sobotę od godz. 9-15. Po wejściu do środka, należy wjechać windą na ost…

Krótka historia kości smoka wawelskiego

Ostatnio wszystkie media wieszczą apokalipsę. Ludzie drżą przed czarnym papieżem, a u Rosjan od uderzenia meteorytu zadrżała ziemia. Skoro wszyscy przewidują koniec świata, warto sprawdzić, jak ma się krakowski symbol, który też może mieć wpływ na wcześniejsze nadejście Sądu Ostatecznego. W tym celu należy udać się na Wawel.
Przy zachodnim wejściu do katedry wawelskiej wiszą kości, przez niektórych uznawane za szczątki smoka wawelskiego. Istnieje także legenda, mówiąca o tym, że kiedy kości spadną z łańcucha, nastąpi koniec świata. Można powiedzieć, że konserwator ma większą władzę niż historyczni rezydenci Wawelu. Kości wiszą tutaj od wczesnego średniowiecza (materiały źródłowe milczą na temat dokładnej daty).(1) Zostały najprawdopodobniej znalezione w Wiśle, obmyte z piachu i zawieszone jako talizman odstraszający siły nieczyste. Zgodnie ze średniowiecznymi przesądami miały chronić sferę sacrum wokół kościoła oraz odstraszać zło.



Uczeni, którzy żyli kilka wieków przed nami, nie def…