Przejdź do głównej zawartości

Wpis walentynkowy, czyli o miłości do Danusi z Krowodrzy

Z okazji dzisiejszych walentynek przygotowałam równie przesłodzony wpis jak pluszowe serduszka w sklepowych witrynach. Wiadomo powszechnie, że najchętniej czytane historie dotyczą niespełnionej, platonicznej miłości (miliony czytelniczek Harlequinów nie mogą się mylić). Kraków przed wojną też żył taką historią. W roli głównej wystąpił Adam Piasecki, założyciel firmy cukierniczej Wawel. Jego ukochaną była pracownica Danusia, która zawijała karmelki w fabryce Wawelu.

Portret Danusi. (fot. Kraków na słodko, L.Mazan)
 
Portret Adama Piaseckiego. (fot. Kraków na słodko, L.Mazan)

W 1920 r.  Adam Piasecki  miał już prawie czterdzieści lat na karku i był znany w całym Krakowie. Pewnego dnia wypatrzył wśród swoich pracownic Danusię. Niestety Amor nie pyta nikogo o zdanie. Dziewczyna miała delikatne rysy, różowe policzki i tajemniczy uśmiech.(1) Właściciel Wawelu postanowił dać wyraz swojej miłości w nietypowy sposób. Zamiast pisania ckliwych wierszy, stworzył batonik, który nazwał imieniem swojej ukochanej. Batonik Danusia był nadziewany masą grylażową wykonaną z cukru i zmielonych orzechów.

Najstarsze zachowane w archiwach Wawelu opakowanie Danusi z 1923 r.
(fot. Kraków na słodko, L.Mazan)
Reklama batonika Danusia.
Praca u Piaseckiego była marzeniem wielu osób. W fabryce zatrudniano najwięcej kobiet z Krowodrzy, Kleparza i Łobzowa. Po kilku latach płeć piękna stanowiła 70% całej załogi. Zarobki były wyższe o trzydzieści i czterdzieści procent niż w innych fabrykach. Właściciel osobiście wypłacał tygodniową pensję o godz. 17.00 w każdą sobotę. Zauroczony wdziękami Danusi mógł mieć szansę na dość częste spotkania ze swoją ukochaną.

Kiedy firma przeniosła się z ulicy Szlak na Wrocławską, Piasecki zakupił we włoskiej firmie Carle Montanari nowe maszyny do produkcji i formowania czekoladek.(1) Portret Danusi przez wiele lat wisiał w mieszkaniu państwa Piaseckich przy ul. Długiej. Można się domyślić, że Michalina Piasecka nie przepadała za batonikiem...

Tak zmieniały się opakowania batonika Danusia.
(fot. Kraków na słodko, L.Mazan)
Współczesne opakowanie Danusi. (zdjęcie własne, Danusia smaczna)

Jak zakończyła się historia? Przed Bożym Narodzeniem 1944 r. Adam Piasecki został zatrzymany i skierowany do więzienia przy ul Montelupich. Zarzucono mu zbyt hojne obdarowywanie pracowników Wawelu prezentami w postaci słodyczy. W nocy z 15 na 16 stycznia wraz z grupą więźniów został przewieziony do obozu Gross-Rosen. Niewysoki pan z brzuszkiem nie mógł wytrzymać trudów obozowego życia. Zmarł 30 kwietnia 1945 r. w Bergen-Belsen. Został pochowany w zbiorowej mogile.(2)

Źródła:
1.  Kraków na słodko, L.Mazan – cały wpis powstał na podstawie książki pana Leszka Mazana oraz informacji na stronie www.wawel.com.pl
2. Kawa i ciastko o każdej porze, K. Jakubowski

Zdjęcia pochodzą z książki Kraków na słodko, L. Mazan.

Popularne posty z tego bloga

Nóż wiszący w Sukiennicach

Kraków ma w sobie pamięć książek przykurzonych historią. Dzisiaj zetrzemy kurz z jednej z krakowskich legend, której nikłe echo można nadal usłyszeć (czy też dostrzec) w bocznym przejściu Sukiennic. Jeśli jesteście na Rynku, a spieszycie się na przystanek pod Bagatelą, albo wręcz odwrotnie – z ulicy Szewskiej chcecie dotrzeć pod Empik, żeby skrócić sobie drogę, przechodzicie zazwyczaj środkowym przejściem w Sukiennicach. Podnieście głowę do góry, a po prawej stronie w pierwszym przejściu (idąc od Empiku) zobaczycie przywieszony do sufitu żelazny nóż.

Skąd się tu wziął? Są trzy wytłumaczenia. Pierwsze, niezbyt emocjonujące, mówi o tym, że nóż był prawdopodobnie szpachlą, którą w urzędowej miarce wyrównywano towary sypkie np. kaszę lub mąkę.(5) Druga historia, nieco ciekawsza, łączy się ze znaną legendą o dwóch braciach budujących kościół Mariacki. Legenda mówi, że za czasów panowania Bolesława Wstydliwego (1243 – 1279 r.) postanowiono do korpusu kościoła dobudować dwie wieże. Mieli z…

Widok na Kraków z innej perspektywy

Kraków pojawiał się w wielu filmowych produkcjach. Wystarczy wspomnieć przykładowo Boże skrawki, do których robiono zdjęcia na krakowskim Zakrzówku, Anioła w Krakowie czy Listę Schindlera. Dzisiaj chciałabym pokazać, gdzie warto się wybrać, żeby zobaczyć Kraków z nieco innej perspektywy. Osobom, które widziały film Vinci, na pewno to miejsce wyda się znajome. Chodzi o balkon przylegający do mieszkania głównego bohatera Szerszenia, w którego wcielił się Borys Szyc.


Nie wiem, na ile to miejsce jest znane, ale stwierdziłam, że być może nie wszyscy o nim słyszeli. Balkon, z którego rozciąga się malownicza panorama na Kraków jest tak naprawdę tarasem restauracji U Romana, która znajduje się przy ul. Św. Tomasza 43. Restauracja mieści się w budynku Akademii Muzycznej i można do niej wejść w dowolnym dniu tygodnia. Taras czynny jest od poniedziałku do piątku od godz. 9-17, a osoby zapracowane mogą odwiedzić to miejsce w sobotę od godz. 9-15. Po wejściu do środka, należy wjechać windą na ost…

Krótka historia kości smoka wawelskiego

Ostatnio wszystkie media wieszczą apokalipsę. Ludzie drżą przed czarnym papieżem, a u Rosjan od uderzenia meteorytu zadrżała ziemia. Skoro wszyscy przewidują koniec świata, warto sprawdzić, jak ma się krakowski symbol, który też może mieć wpływ na wcześniejsze nadejście Sądu Ostatecznego. W tym celu należy udać się na Wawel.
Przy zachodnim wejściu do katedry wawelskiej wiszą kości, przez niektórych uznawane za szczątki smoka wawelskiego. Istnieje także legenda, mówiąca o tym, że kiedy kości spadną z łańcucha, nastąpi koniec świata. Można powiedzieć, że konserwator ma większą władzę niż historyczni rezydenci Wawelu. Kości wiszą tutaj od wczesnego średniowiecza (materiały źródłowe milczą na temat dokładnej daty).(1) Zostały najprawdopodobniej znalezione w Wiśle, obmyte z piachu i zawieszone jako talizman odstraszający siły nieczyste. Zgodnie ze średniowiecznymi przesądami miały chronić sferę sacrum wokół kościoła oraz odstraszać zło.



Uczeni, którzy żyli kilka wieków przed nami, nie def…