Profil na Facebooku

czwartek, 14 lutego 2013

Wpis walentynkowy, czyli o miłości do Danusi z Krowodrzy

Z okazji dzisiejszych walentynek przygotowałam równie przesłodzony wpis jak pluszowe serduszka w sklepowych witrynach. Wiadomo powszechnie, że najchętniej czytane historie dotyczą niespełnionej, platonicznej miłości (miliony czytelniczek Harlequinów nie mogą się mylić). Kraków przed wojną też żył taką historią. W roli głównej wystąpił Adam Piasecki, założyciel firmy cukierniczej Wawel. Jego ukochaną była pracownica Danusia, która zawijała karmelki w fabryce Wawelu.

Portret Danusi. (fot. Kraków na słodko, L.Mazan)
 
Portret Adama Piaseckiego. (fot. Kraków na słodko, L.Mazan)

W 1920 r.  Adam Piasecki  miał już prawie czterdzieści lat na karku i był znany w całym Krakowie. Pewnego dnia wypatrzył wśród swoich pracownic Danusię. Niestety Amor nie pyta nikogo o zdanie. Dziewczyna miała delikatne rysy, różowe policzki i tajemniczy uśmiech.(1) Właściciel Wawelu postanowił dać wyraz swojej miłości w nietypowy sposób. Zamiast pisania ckliwych wierszy, stworzył batonik, który nazwał imieniem swojej ukochanej. Batonik Danusia był nadziewany masą grylażową wykonaną z cukru i zmielonych orzechów.

Najstarsze zachowane w archiwach Wawelu opakowanie Danusi z 1923 r.
(fot. Kraków na słodko, L.Mazan)
Reklama batonika Danusia.
Praca u Piaseckiego była marzeniem wielu osób. W fabryce zatrudniano najwięcej kobiet z Krowodrzy, Kleparza i Łobzowa. Po kilku latach płeć piękna stanowiła 70% całej załogi. Zarobki były wyższe o trzydzieści i czterdzieści procent niż w innych fabrykach. Właściciel osobiście wypłacał tygodniową pensję o godz. 17.00 w każdą sobotę. Zauroczony wdziękami Danusi mógł mieć szansę na dość częste spotkania ze swoją ukochaną.

Kiedy firma przeniosła się z ulicy Szlak na Wrocławską, Piasecki zakupił we włoskiej firmie Carle Montanari nowe maszyny do produkcji i formowania czekoladek.(1) Portret Danusi przez wiele lat wisiał w mieszkaniu państwa Piaseckich przy ul. Długiej. Można się domyślić, że Michalina Piasecka nie przepadała za batonikiem...

Tak zmieniały się opakowania batonika Danusia.
(fot. Kraków na słodko, L.Mazan)
Współczesne opakowanie Danusi. (zdjęcie własne, Danusia smaczna)

Jak zakończyła się historia? Przed Bożym Narodzeniem 1944 r. Adam Piasecki został zatrzymany i skierowany do więzienia przy ul Montelupich. Zarzucono mu zbyt hojne obdarowywanie pracowników Wawelu prezentami w postaci słodyczy. W nocy z 15 na 16 stycznia wraz z grupą więźniów został przewieziony do obozu Gross-Rosen. Niewysoki pan z brzuszkiem nie mógł wytrzymać trudów obozowego życia. Zmarł 30 kwietnia 1945 r. w Bergen-Belsen. Został pochowany w zbiorowej mogile.(2)

Źródła:
1.  Kraków na słodko, L.Mazan – cały wpis powstał na podstawie książki pana Leszka Mazana oraz informacji na stronie www.wawel.com.pl
2. Kawa i ciastko o każdej porze, K. Jakubowski

Zdjęcia pochodzą z książki Kraków na słodko, L. Mazan.