Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2012

Czechosłowackie korale i różowa krepa, czyli Sylwester w Krakowie

Sylwester od zawsze był nocą pełną dylematów. Mężczyźni wybierali alkohole z odpowiednią ilością procentów, by następnego dnia rozpamiętywać, dlaczego tak dużo wypili. Kobiety miały nieco więcej przemyśleń – makijaż, fryzura, buciki, sukienka, torebka oraz pytanie natury filozoficznej – dlaczego tak dużo to kosztuje? Z początkiem grudnia 1963 r. krakowskie sklepy tekstylne zostały zaopatrzone w pewne ilości modnej lamy, brokatu, importowanej z NRD koronki i szyfon w różnych kolorach. Nie trzeba chyba dodawać, że towar szybko się wyczerpał.(1) 
W  sklepach nie było dużego wyboru materiałów na wieczorowe stroje. Dla mniej przezornych pań pozostały gotowe sukienki, które można było nabyć w sklepie Telimeny i Modnej Żonie przy ul. Floriańskiej.(1) W Sylwestra 1963 r. bardzo modne były spódnice z bluzką (bluzki obowiązkowo włożone do spódnicy). Królował kolor czarny i róż we wszystkich odcieniach.

Nóż wiszący w Sukiennicach

Kraków ma w sobie pamięć książek przykurzonych historią. Dzisiaj zetrzemy kurz z jednej z krakowskich legend, której nikłe echo można nadal usłyszeć (czy też dostrzec) w bocznym przejściu Sukiennic. Jeśli jesteście na Rynku, a spieszycie się na przystanek pod Bagatelą, albo wręcz odwrotnie – z ulicy Szewskiej chcecie dotrzeć pod Empik, żeby skrócić sobie drogę, przechodzicie zazwyczaj środkowym przejściem w Sukiennicach. Podnieście głowę do góry, a po prawej stronie w pierwszym przejściu (idąc od Empiku) zobaczycie przywieszony do sufitu żelazny nóż.

Skąd się tu wziął? Są trzy wytłumaczenia. Pierwsze, niezbyt emocjonujące, mówi o tym, że nóż był prawdopodobnie szpachlą, którą w urzędowej miarce wyrównywano towary sypkie np. kaszę lub mąkę.(5) Druga historia, nieco ciekawsza, łączy się ze znaną legendą o dwóch braciach budujących kościół Mariacki. Legenda mówi, że za czasów panowania Bolesława Wstydliwego (1243 – 1279 r.) postanowiono do korpusu kościoła dobudować dwie wieże. Mieli z…

Życzenia na Boże Narodzenie

Szelestu rozpakowywanych prezentów, zapachu leśnej choinki, radosnego kolędowania, śnieżnego puchu i uśmiechu najbliższych z okazji Bożego Narodzenia życzy autorka :) kolejny wpis na blogu zaraz po Świętach. 

Kiermasz przedświąteczny wczoraj i dziś

Dzisiejszy wpis zawiera zdjęcia porównujące kiermasz przedświąteczny, który odbywał się na Rynku Głównym dokładnie 80 lat temu ze współczesnymi straganami. Jest też kilka wcześniejszych fotografii z 1927 r. Chociaż, jak można zobaczyć na załączonych zdjęciach, właściwie niewiele się zmieniło przez ten czas – Gdziekolwiek się zwrócisz, gdziekolwiek spojrzysz, wszędy odczuwasz świąteczny zamach na twoją kieszeń...





















Krem Poli Negri i przedwojenne reklamy prezerwatyw

Jakiego kremu używała Pola Negri, jak reklamowano prezerwatywy w 1926 r., preparaty na jędrny biust oraz co powinny zrobić kobiety ze szpetnym owłosieniem? Na takie pytania odpowiadają przedwojenne reklamy, które przy okazji poszukiwania innych informacji, udało mi się znaleźć w krakowskich dziennikach. Kilkanaście reklam i mam nadzieję, że zaśmiejecie się jak szczupak w galarecie (cokolwiek to znaczy).
Reklamy produktów dla kobiet przedstawiały zazwyczaj nieco wstydliwe problemy, których teraz większość reklamodawców nie wymieniłaby aż tak bezpośrednio. Wychodzi na to, że przed wojną po Krakowie chodziły owłosione, przepocone kobiety z żółtymi zębami.
Pojawiają się też reklamy dla kobiet nie do końca zadowolonych ze swoich kształtów.


Firmy, które zamieszczały reklamy w dziennikach nie zapomniały też o mężczyznach. Dość często pojawiały się reklamy prezerwatyw i środków zapobiegających chorobom wenerycznym.