Profil na Facebooku

czwartek, 27 grudnia 2012

Nóż wiszący w Sukiennicach

Kraków ma w sobie pamięć książek przykurzonych historią. Dzisiaj zetrzemy kurz z jednej z krakowskich legend, której nikłe echo można nadal usłyszeć (czy też dostrzec) w bocznym przejściu Sukiennic. Jeśli jesteście na Rynku, a spieszycie się na przystanek pod Bagatelą, albo wręcz odwrotnie – z ulicy Szewskiej chcecie dotrzeć pod Empik, żeby skrócić sobie drogę, przechodzicie zazwyczaj środkowym przejściem w Sukiennicach. Podnieście głowę do góry, a po prawej stronie w pierwszym przejściu (idąc od Empiku) zobaczycie przywieszony do sufitu żelazny nóż.


Skąd się tu wziął? Są trzy wytłumaczenia. Pierwsze, niezbyt emocjonujące, mówi o tym, że nóż był prawdopodobnie szpachlą, którą w urzędowej miarce wyrównywano towary sypkie np. kaszę lub mąkę.(5) Druga historia, nieco ciekawsza, łączy się ze znaną legendą o dwóch braciach budujących kościół Mariacki. Legenda mówi, że za czasów panowania Bolesława Wstydliwego (1243 – 1279 r.) postanowiono do korpusu kościoła dobudować dwie wieże. Mieli zająć się tym dwaj bracia – starszemu polecono wzniesienie wieży południowej, a młodszemu – północnej. Obydwaj byli znanymi i utalentowanymi architektami.

Prace początkowo szły podobnie, jednak starszy brat dość szybko prześcignął młodszego, budując wyższą wieżę. W przypływie zazdrości, młodszy z braci zabił starszego, wbijając mu nóż w serce. Dręczony wyrzutami sumienia skoczył z wyższej wieży i zginął na miejscu. Nóż, który wisi w Sukiennicach ma upamiętniać tamto tragiczne wydarzenie.  


Powiązanie Sukiennic z kościołem Mariackim wspólną historią może być związane z renowacją budynku z 1879 r., aby dodatkowo uatrakcyjnić odnowione kramy, wzbogacono je o krwawą historię. (1) Drugie, nie mniej makabryczne wyjaśnienie można znaleźć w książkach historycznych. W dawnym Krakowie na środku Rynku stał słup z zawieszonym na nim kapeluszem, który na wzór zwyczajów niemieckich, symbolizował sprawiedliwość i opiekę władcy nad miastem.

Niestety, dla mieszkańców spod ciemnej gwiazdy kapelusz nie był symbolem niczego więcej niż nakrycia głowy. Kto miał kraść, ten kradł, nie zwracając uwagi na żadne etyczne metafory. Na Sukiennicach zawieszono więc żelazny nóż, który miał być przestrogą dla złodziei i przypominać, że zgodnie z prawem magdeburskim za kradzież czeka ich obcięcie uszu.(2)

Przy kościele Mariackim przestępców zakuwano w kuny i skazywano na pośmiewisko, a winnych chłostano przy pręgierzu na Rynku.(3) Rzezimieszków karano na różne sposoby – wszystkie łączyła bezwzględność.

Inne przykłady kar w średniowiecznych miastach Polski:

Obcięcie ręki – za kradzież dużą
Obcięcie palców prawej ręki – krzywoprzysięstwo
Obcięcie uszu i włosów – kradzież
Kara chłosty (często łączona z wypędzeniem z miasta) – kradzież, prostytucja
Oślepienie – kradzież duża, zamiast kary śmierci. (4)

1. M. Mysliński Rynek krakowski w geometrii „starodawnych” legend i współczesnych mistyfikacji 
2. S. Salmonowicz, J. Szwaja, S.Waltoś Pitaval krakowski 
3. A. Jelicz Życie codzienne w średniowiecznym Krakowie 
4. D. Wojtucki Publiczne miejsca straceń na Dolnym Śląsku od XV do połowy XIX wieku
5. J. Adamczewski Kraków od A do Z