Przejdź do głównej zawartości

Nóż wiszący w Sukiennicach

Kraków ma w sobie pamięć książek przykurzonych historią. Dzisiaj zetrzemy kurz z jednej z krakowskich legend, której nikłe echo można nadal usłyszeć (czy też dostrzec) w bocznym przejściu Sukiennic. Jeśli jesteście na Rynku, a spieszycie się na przystanek pod Bagatelą, albo wręcz odwrotnie – z ulicy Szewskiej chcecie dotrzeć pod Empik, żeby skrócić sobie drogę, przechodzicie zazwyczaj środkowym przejściem w Sukiennicach. Podnieście głowę do góry, a po prawej stronie w pierwszym przejściu (idąc od Empiku) zobaczycie przywieszony do sufitu żelazny nóż.


Skąd się tu wziął? Są trzy wytłumaczenia. Pierwsze, niezbyt emocjonujące, mówi o tym, że nóż był prawdopodobnie szpachlą, którą w urzędowej miarce wyrównywano towary sypkie np. kaszę lub mąkę.(5) Druga historia, nieco ciekawsza, łączy się ze znaną legendą o dwóch braciach budujących kościół Mariacki. Legenda mówi, że za czasów panowania Bolesława Wstydliwego (1243 – 1279 r.) postanowiono do korpusu kościoła dobudować dwie wieże. Mieli zająć się tym dwaj bracia – starszemu polecono wzniesienie wieży południowej, a młodszemu – północnej. Obydwaj byli znanymi i utalentowanymi architektami.

Prace początkowo szły podobnie, jednak starszy brat dość szybko prześcignął młodszego, budując wyższą wieżę. W przypływie zazdrości, młodszy z braci zabił starszego, wbijając mu nóż w serce. Dręczony wyrzutami sumienia skoczył z wyższej wieży i zginął na miejscu. Nóż, który wisi w Sukiennicach ma upamiętniać tamto tragiczne wydarzenie.  


Powiązanie Sukiennic z kościołem Mariackim wspólną historią może być związane z renowacją budynku z 1879 r., aby dodatkowo uatrakcyjnić odnowione kramy, wzbogacono je o krwawą historię. (1) Drugie, nie mniej makabryczne wyjaśnienie można znaleźć w książkach historycznych. W dawnym Krakowie na środku Rynku stał słup z zawieszonym na nim kapeluszem, który na wzór zwyczajów niemieckich, symbolizował sprawiedliwość i opiekę władcy nad miastem.

Niestety, dla mieszkańców spod ciemnej gwiazdy kapelusz nie był symbolem niczego więcej niż nakrycia głowy. Kto miał kraść, ten kradł, nie zwracając uwagi na żadne etyczne metafory. Na Sukiennicach zawieszono więc żelazny nóż, który miał być przestrogą dla złodziei i przypominać, że zgodnie z prawem magdeburskim za kradzież czeka ich obcięcie uszu.(2)

Przy kościele Mariackim przestępców zakuwano w kuny i skazywano na pośmiewisko, a winnych chłostano przy pręgierzu na Rynku.(3) Rzezimieszków karano na różne sposoby – wszystkie łączyła bezwzględność.

Inne przykłady kar w średniowiecznych miastach Polski:

Obcięcie ręki – za kradzież dużą
Obcięcie palców prawej ręki – krzywoprzysięstwo
Obcięcie uszu i włosów – kradzież
Kara chłosty (często łączona z wypędzeniem z miasta) – kradzież, prostytucja
Oślepienie – kradzież duża, zamiast kary śmierci. (4)

1. M. Mysliński Rynek krakowski w geometrii „starodawnych” legend i współczesnych mistyfikacji 
2. S. Salmonowicz, J. Szwaja, S.Waltoś Pitaval krakowski 
3. A. Jelicz Życie codzienne w średniowiecznym Krakowie 
4. D. Wojtucki Publiczne miejsca straceń na Dolnym Śląsku od XV do połowy XIX wieku
5. J. Adamczewski Kraków od A do Z

Popularne posty z tego bloga

Widok na Kraków z innej perspektywy

Kraków pojawiał się w wielu filmowych produkcjach. Wystarczy wspomnieć przykładowo Boże skrawki, do których robiono zdjęcia na krakowskim Zakrzówku, Anioła w Krakowie czy Listę Schindlera. Dzisiaj chciałabym pokazać, gdzie warto się wybrać, żeby zobaczyć Kraków z nieco innej perspektywy. Osobom, które widziały film Vinci, na pewno to miejsce wyda się znajome. Chodzi o balkon przylegający do mieszkania głównego bohatera Szerszenia, w którego wcielił się Borys Szyc.


Nie wiem, na ile to miejsce jest znane, ale stwierdziłam, że być może nie wszyscy o nim słyszeli. Balkon, z którego rozciąga się malownicza panorama na Kraków jest tak naprawdę tarasem restauracji U Romana, która znajduje się przy ul. Św. Tomasza 43. Restauracja mieści się w budynku Akademii Muzycznej i można do niej wejść w dowolnym dniu tygodnia. Taras czynny jest od poniedziałku do piątku od godz. 9-17, a osoby zapracowane mogą odwiedzić to miejsce w sobotę od godz. 9-15. Po wejściu do środka, należy wjechać windą na ost…

Krótka historia kości smoka wawelskiego

Ostatnio wszystkie media wieszczą apokalipsę. Ludzie drżą przed czarnym papieżem, a u Rosjan od uderzenia meteorytu zadrżała ziemia. Skoro wszyscy przewidują koniec świata, warto sprawdzić, jak ma się krakowski symbol, który też może mieć wpływ na wcześniejsze nadejście Sądu Ostatecznego. W tym celu należy udać się na Wawel.
Przy zachodnim wejściu do katedry wawelskiej wiszą kości, przez niektórych uznawane za szczątki smoka wawelskiego. Istnieje także legenda, mówiąca o tym, że kiedy kości spadną z łańcucha, nastąpi koniec świata. Można powiedzieć, że konserwator ma większą władzę niż historyczni rezydenci Wawelu. Kości wiszą tutaj od wczesnego średniowiecza (materiały źródłowe milczą na temat dokładnej daty).(1) Zostały najprawdopodobniej znalezione w Wiśle, obmyte z piachu i zawieszone jako talizman odstraszający siły nieczyste. Zgodnie ze średniowiecznymi przesądami miały chronić sferę sacrum wokół kościoła oraz odstraszać zło.



Uczeni, którzy żyli kilka wieków przed nami, nie def…