Przejdź do głównej zawartości

Mroczne tajemnice Smoczej Jamy, czyli prostytucja w dawnym Krakowie

Krakowska Smocza Jama, czyli miejsce, do którego teraz chętnie w niedzielne, słoneczne popołudnia zaglądają rodziny z małymi dziećmi, skrywa nieco bardziej mroczną tajemnicę. Smocza Jama była najbardziej znanym, nie tylko w Polsce, ale i na świecie, domem publicznym. Obecnie trudno jest jednoznacznie rozstrzygnąć, ale wiele wskazuje na to, że Smocza Jama nie była jedyną jaskinią na Wzgórzu Wawelskim. Smoczych Jam było podobno więcej, a w wielu z nich znajdowały się tanie mordownie i domy publiczne niskiej jakości.

Największa z Jam, która przetrwała do naszych czasów, była lokalem najwyższej klasy. Słynęła nie tylko z jakości serwowanego tu piwa, ale również z nieco mniej chlubnych przyjemności. Podobno nocami incognito zakradali się tu: Zygmunt August, Stefan Batory i znany ze swojego biseksualizmu – Henryk Walezy. Mniej rozrywkowy okazał się dopiero Zygmunt Waza, któremu tak bardzo przeszkadzały pijackie krzyki i burdy, że kazał zasypać wszystkie jamy ziemią i pozostawić tylko tę największą, która przetrwała do dziś, choć w nieco mniej rozrywkowej formie.

Smocza jama (mat. własne)

Jeden z najbardziej znanych i nielegalnych domów schadzek znajdował się także przy ul. Jagiellońskiej 8, przykrywką do jego prawdziwej działalności był handel wodą sodową. Teraz w tym miejscu znajduje się cocktail bar Kama.(3)

Coctail bar Kama (mat. własne)

Coctail bar Kama (mat. własne)

Prostytucja rozwijała się w Krakowie bardzo prężnie.W XIII w. Kościół wyznaczył określone dni, w czasie których małżonkowie mogli współżyć. Równocześnie wierni żyjący w konkubinacie, czy też nieprzestrzegający kościelnego kalendarza, mieli obowiązek raz do roku spowiadać się z tego grzechu. Żonatego mężczyznę oraz zamężną kobietę przyłapanych na cudzołóstwie, spotykał ciężki los. Mężczyznę ścinano, a kobieta była chłostana. W wypadku bezżennych – biednych chłostano, na bogatszych nakładano kary finansowe.(8)

Inaczej sprawa przedstawiała się w wypadku nakrycia żonatego mężczyzny z prostytutką. Zgodnie z prawem, prostytutka nie mogła wnosić oskarżenia do sądu. Mogła natomiast zostać wygnana z miasta po wcześniejszym wymierzeniu jej kary cielesnej przy miejskim pręgierzu. Przypadki wydawania dekretów o wypędzeniu prostytutek z miasta były dość częste. Chodziło przede wszystkim o szerzące się choroby weneryczne. Jeden z takich dekretów został wydany w 1398 r. w Krakowie, z powodu panującej epidemii. Uchwalono wypędzenie prostytutek z 3 krakowskich domów publicznych i prawdopodobnie takie dekrety w średniowiecznym Krakowie wydawano przy każdym wybuchu takiej epidemii, czyli średnio co 10 lat.(7)

Klientami prostytutek byli przedstawiciele wszystkich grup społecznych – od rzemieślników, przez duchownych, aż po władców. Osoby mało religijne, chętnie powtarzały francuską historię o stworzeniu świata. Bóg zadbał o to, by każdy z trzech stanów czerpał dochody z określonych segmentów: rycerze dostali posiadłości ziemskie, duchowni dziesięcinę, a chłopi ziemie. Kiedy Bóg dokonał tego podziału, ludzie marginesu zaczęli również dopominać się i dopraszać o jakieś źródło dochodu. Bóg więc przydzielił włóczęgów rycerzom, a prostytutki duchownym. I kiedy rycerze często zapominali o opiece nad włóczęgami, kler dbał, by jego podopiecznym nic nie zabrakło. Tę historyjkę może potwierdzać fakt, że na Sobór w Konstancji w 1414 r. według historycznych przekazów przyjechało aż 718 prostytutek.(7)

CDN... ;)

ps. Bardzo dziękuję wszystkim użytkownikom Wykop.pl, którzy tak licznie odwiedzili mojego bloga. W jeden dzień pojawiło się 25 tys. odsłon, jestem bardzo mile zaskoczona i mam nadzieję, że zostaniecie u mnie dłużej :)

Tekst pisany był na podstawie informacji znalezionych w następujących źródłach:

1. "Smocza Jama - przewodnik legendy kalendarium" Elżbieta M. Firlet
2. "Zwiedzamy Kraków w trzy dni" Michał Rożek
3. "Hultaje, złoczyńcy, wszetecznice w dawnym Krakowie" Michał Rożek, ks. Jan Kracik
4. "Potępieńcy średniowiecznej Europy" Szymon Wrzesiński
7. "Dziewki wszeteczne - zarys dziejów prostytucji w późnym średniowieczu" Marcin Tuleja www.historiaswiata.com.pl 
8. "Życie codzienne w średniowiecznym Krakowie" A. Jelicz
Wikipedia 
www.wawel.krakow.pl
www.gorskiewedrowki.blogspot.com

Popularne posty z tego bloga

Nóż wiszący w Sukiennicach

Kraków ma w sobie pamięć książek przykurzonych historią. Dzisiaj zetrzemy kurz z jednej z krakowskich legend, której nikłe echo można nadal usłyszeć (czy też dostrzec) w bocznym przejściu Sukiennic. Jeśli jesteście na Rynku, a spieszycie się na przystanek pod Bagatelą, albo wręcz odwrotnie – z ulicy Szewskiej chcecie dotrzeć pod Empik, żeby skrócić sobie drogę, przechodzicie zazwyczaj środkowym przejściem w Sukiennicach. Podnieście głowę do góry, a po prawej stronie w pierwszym przejściu (idąc od Empiku) zobaczycie przywieszony do sufitu żelazny nóż.

Skąd się tu wziął? Są trzy wytłumaczenia. Pierwsze, niezbyt emocjonujące, mówi o tym, że nóż był prawdopodobnie szpachlą, którą w urzędowej miarce wyrównywano towary sypkie np. kaszę lub mąkę.(5) Druga historia, nieco ciekawsza, łączy się ze znaną legendą o dwóch braciach budujących kościół Mariacki. Legenda mówi, że za czasów panowania Bolesława Wstydliwego (1243 – 1279 r.) postanowiono do korpusu kościoła dobudować dwie wieże. Mieli z…

Widok na Kraków z innej perspektywy

Kraków pojawiał się w wielu filmowych produkcjach. Wystarczy wspomnieć przykładowo Boże skrawki, do których robiono zdjęcia na krakowskim Zakrzówku, Anioła w Krakowie czy Listę Schindlera. Dzisiaj chciałabym pokazać, gdzie warto się wybrać, żeby zobaczyć Kraków z nieco innej perspektywy. Osobom, które widziały film Vinci, na pewno to miejsce wyda się znajome. Chodzi o balkon przylegający do mieszkania głównego bohatera Szerszenia, w którego wcielił się Borys Szyc.


Nie wiem, na ile to miejsce jest znane, ale stwierdziłam, że być może nie wszyscy o nim słyszeli. Balkon, z którego rozciąga się malownicza panorama na Kraków jest tak naprawdę tarasem restauracji U Romana, która znajduje się przy ul. Św. Tomasza 43. Restauracja mieści się w budynku Akademii Muzycznej i można do niej wejść w dowolnym dniu tygodnia. Taras czynny jest od poniedziałku do piątku od godz. 9-17, a osoby zapracowane mogą odwiedzić to miejsce w sobotę od godz. 9-15. Po wejściu do środka, należy wjechać windą na ost…

Krótka historia kości smoka wawelskiego

Ostatnio wszystkie media wieszczą apokalipsę. Ludzie drżą przed czarnym papieżem, a u Rosjan od uderzenia meteorytu zadrżała ziemia. Skoro wszyscy przewidują koniec świata, warto sprawdzić, jak ma się krakowski symbol, który też może mieć wpływ na wcześniejsze nadejście Sądu Ostatecznego. W tym celu należy udać się na Wawel.
Przy zachodnim wejściu do katedry wawelskiej wiszą kości, przez niektórych uznawane za szczątki smoka wawelskiego. Istnieje także legenda, mówiąca o tym, że kiedy kości spadną z łańcucha, nastąpi koniec świata. Można powiedzieć, że konserwator ma większą władzę niż historyczni rezydenci Wawelu. Kości wiszą tutaj od wczesnego średniowiecza (materiały źródłowe milczą na temat dokładnej daty).(1) Zostały najprawdopodobniej znalezione w Wiśle, obmyte z piachu i zawieszone jako talizman odstraszający siły nieczyste. Zgodnie ze średniowiecznymi przesądami miały chronić sferę sacrum wokół kościoła oraz odstraszać zło.



Uczeni, którzy żyli kilka wieków przed nami, nie def…